Jak Rosja przemyca skradzione ukraińskie zboże?
Rosyjska inwazja na Ukrainę trwająca od 2022 r. to nie tylko konflikt militarny, lecz także gospodarczy. Jednym z jego elementów jest proceder eksportu zboża z terytoriów okupowanych przez Rosję, zwłaszcza z Krymu i obszarów południowej Ukrainy.

Jak Rosja przemyca skradzione ukraińskie zboże? (fot. bellingcat.com)
Sytuacja ta opisana została przez portal Bellingcat, który w ramach swojego dochodzenia stworzył stronę zawierającą opis całego przedsięwzięcia, wraz z wizualizacją pokazującą jak przebiega przemyt. Według przeprowadzonych śledztw i analiz, Rosja korzysta z tzw. floty przemytu zboża - statków, które transportują ukraińskie plony do portów zagranicznych, omijając sankcje i międzynarodowe przepisy. Takie działania mają ogromne konsekwencje polityczne, ekonomiczne i humanitarne dla Ukrainy oraz dla rynków światowych. Ponadto, zboże to trafia często do państw i organizacji jawnie współpracujących z Rosją, jak np. Huti.
Opisywana historia poświęcona jest statkowi „Irtysz” pływającemu pod rosyjską flagą. Jak pokazuje przygotowana wizualizacja, jednostka ta ładuje zboże w porcie w Sewastopolu, które następnie trafia m.in. do Jemenu. Podczas całej podróży biegnącej m.in. przez cieśninę Bosfor i kanał Sueski statek kilkukrotnie wyłącza swoje systemy lokalizujące, co utrudnia śledzenie jego trasy i wykrycie przez organy sankcyjne. Po ostatniej kontroli w porcie w Dżibuti statek kieruje się do ośrodków kontrolowanych przez Huti.
Oprócz Irtysza w całym procederze biorą udział przynajmniej dwa inne statki. Wszystkie opierają się na tym samym schemacie działania. Ukraina oraz społeczność międzynarodowa opisują całą sytuację jako jawną kradzież i wzywają Rosję do zaprzestania kradzieży. Pomimo wprowadzonych sankcji, na ten moment nie ma przesłanek sugerujących, że Rosja wstrzyma swoje działania. Doprowadzają one nie tylko do osłabienia Ukrainy w trwającym konflikcie, ale obnażają również słabość organów międzynarodowych w kwestii respektowania sankcji.

